|
Na zaproszenie bibliotekarzy z czeskiej Karwiny członkinie naszego Oddziału zwiedziły w piątek - sobotę 27-28 X 2006 Bibliotekę Miejską w Czeskim Cieszynie (dwie jej filie) oraz Regionalną Bibliotekę w Karwinie (trzy jej oddziały). Byłyśmy niezwykle serdecznie podejmowane, dosłownie przekazywane "z rąk do rąk " przez bibliotekarki - przewodniczki. Pierwsza wizyta - w Oddziale dla dzieci i dla dorosłych "Hawliczkowa" Cieszyńskiej Biblioteki Miejskiej - zrobiła na nas chyba największe wrażenie. Trzeba tu wspomnieć, że w Republice Czeskiej nie ma szkolnych bibliotek (dopiero powstają), to miejskie biblioteki tworzą więź z czytelnikiem, od przedszkola po studia, wiek dorosły a nawet seniorów. Zachwyciła nas aktywność "Hawliczkowej", mnogość organizowanych przez nią imprez i akcji, a szczególnie niektóre z nich. Tutejsze dzieci najbardziej lubią "Noc z Andersenem", kiedy w bibliotece czeka na nie jakiś ciekawy program, konkursy i zabawy, internetowe czatowanie z oczekującymi dzieciakami z zaprzyjaźnionych bibliotek czeskich, słowackich, austriackich, śląskich i przygranicznych niemieckich, o północy tort i łabędzie ptysiowe (na pamiątkę "Brzydkiego kaczątka") a wreszcie - spanie na podłodze w bibliotece (pokotem, w śpiworach), bo rodzice odbierają pociechy dopiero po śniadaniu. Nam zaimponowały "Wakacje bez nudy" organizowane wespół z rozmaitymi instytucjami miejskimi, kiedy to każda z czterech bibliotek podejmuje dzieci przez dwa tygodnie, w ciągu dwóch miesięcy młodzież ma do wyboru około 200 różnych imprez sportowych, kulturalnych, rozrywkowych (nieraz kilka dziennie), a udział w nich potwierdza specjalnymi pieczątkami w indywidualnym programie - karnecie, bo na ciułaczy pieczątek czeka dodatkowy konkurs z nagrodami. Biblioteka w Czeskim Cieszynie prowadzi także różne akcje i zajęcia dla dorosłych, dla seniorów, dla bezrobotnych, a w każdej filii znajduje się pokaźny księgozbiór polski i bibliotekarze ze znajomością polskiego języka (zresztą wszystkie bibliotekarki w Czeskim Cieszynie mówią po czesku i po polsku, a między sobą - w pięknej gwarze śląskocieszyńskiej. Kolejny nasz gospodarz - Regionalna Biblioteka w Karwinie - szczyci się prestiżową nagrodą otrzymaną w Helsinkach w 2003 roku w konkursie bibliotek z 10 państw. Biblioteka dysponuje rozbudowaną siecią filii, całość jest skomputeryzowana, wyposażona w komputery z dostępem do internetu, czytelnik zapisany w jednej filii ma możliwość korzystać z książek każdej innej (na zamówienie, nawet mailem), a także ze wszystkich bibliotek z całej Republiki Czeskiej. Ciekawostką jest prowadzenie wymiany księgozbioru - mniejsze biblioteki zamawiają i otrzymują do wypożyczania na kwartał do pół roku zestaw książek wraz z kartami katalogowymi. W centralnym oddziale prowadzi się zakup i opracowanie książek. Oglądałyśmy m.in. bogaty i wciąż uzupełniany o nowości wydawnicze księgozbiór Oddziału Literatury Polskiej w rynku starego miasta Frysztat-Karwina, a przy okazji wystawę czeskich ekslibrisów z imponującego zbioru polskiego kolekcjonera Mieczysława Bielenia. W sobotę, na którą przypadło czeskie Święto Niepodległości, miałyśmy okazję zwiedzić piękny empirowy zamek w centrum starej części Karwiny - Frysztacie. Od końca XVIII w. po rok 1945 władał nim bogaty ród Larisch-Monnichów (także właścicieli wielkich majątków na Śląsku Cieszyńskim i Opawskim oraz na terenie dzisiejszej Polski). Przed szesnastu laty do jego wnętrz powróciło zachowane wyposażenie okolicznych karwińskich zamków i prezentuje się zwiedzającym ekspozycję mebli szlacheckich i zbiorów artystyczno-historycznych od XVI aż do XX wieku. W sumie wycieczka była kształcąca, ciekawa, świetnie zorganizowana, sprzyjała nam także pogoda i jeśli coś nie dopisało, to jedynie ... frekwencja. Zdjęcia z wycieczki można zobaczyć w galerii zdjęć mgr Ewa Hojnacka
SP nr 28 w B-B POWRÓT
|